2006-06-03 - X Rajd Rowerowy PDF Drukuj Email

Pojechali po raz kolejny. Chyba lawirowali między kroplami, bo w czasie, gdy w sąsiednim Strumieniu podczas Staromiejskiej Wiosny lał deszcz, uczestnikom X Rodzinnego Rajdu Rowerowego niepotrzebne były peleryny czy parasole. Dla Radowiczów, jak co roku, aura była łaskawa.

 

Z rajdu do Brukseli

 

                3 czerwca na starcie jubileuszowego rajdu wyjątkowo wielu gości witało rowerzystów. Był wójt Edward Dudkowiak, radni powiatowi – Anna Grygierek, Karol Gajdzica, Antoni Łukosz i ksiądz Krzysztof Rębisz. Po raz trzeci zjawiła się również euro deputowana Małgorzata Handzlik. W tym roku przybyła

Z wyjątkowym prezentem

                - trzema podwójnymi zaproszeniami do Brukseli, które rozlosowała wśród uczestników jeszcze przed rajdem. Zaproszenia przeznaczone były dla osób powyżej czternastego roku życia, gdyż w programie wycieczki zaplanowano zwiedzanie Parlamentu Europejskiego, gdzie obowiązuje właśnie takie ograniczenie wiekowe.

                Chęć udziału w rajdzie zgłosiło około 1300 osób, ale trudno powiedzieć, ilu z nich zniechęcił chłód, widok ciężkich chmur i widmo przemoknięcia do suchej nitki. – Pogoda nas dzisiaj nie rozpieszcza, ale udowodniliście, że z was twardziele, rowerzyści z prawdziwego zdarzenia – przywitał zebranych na boisku przy Szkole Podstawowej nr 1 w Chybiu jej dyrektor Mirosław Staniek.

                „Twardziele” wyruszyli w ponadtrzydziestokilometrową trasę, nieco skróconą z powodu względu na warunki pogodowe. Półmetek wyznaczono przy szkole w Kiczycach. Tam każdy mógł odpocząć i posilić się.

Niezmordowani rowerzyści

                Rywalizowali w konkurencjach sportowych, zorganizowanych przez Artura Wiewiórę. W siłowej zwyciężył Jan Wrona, przed Leszkiem Janotą i Zbigniewem Żydkiem. W przeciąganiu liny rodzina Bogusława Koniecznego pokonała rodziną państwa Janotów. Najcelniej do kosza podczas jazdy rowerem rzucał Krzysztof Tyloch.

                Droga powrotna minęła szybko i bez niespodzianek. Wielobarwny peleton, cały i zdrowy, dojechał na metę, czyli do chybskiego parku, jeszcze przed piętnastą. Tu czekał na cyklistów gorący poczęstunek i trzyosobowy zespół w składzie: Karolina Dziendziel, Magdalena Kieczka i Magdalena Wrona, który umilił zebranym czas śpiewem. Dziewczyny są uczennicami Szkoły Podstawowej nr 2 i uczestniczkami warsztatów wokalnych, działających przy Gminnym Ośrodku Kultury w Chybiu.

                Zakończył się rajd rowerowy, a zaczął się rodzinny piknik. Dopełnieniem imprezy było losowanie nagród. Loteria fantowa, co roku wzbudza sporo emocji i nadziei wśród uczestników. Z roku na rok nagród przybywa. W tym roku wartość wzrosła do rekordowej kwoty, szacowanej przez organizatorów na kilkanaście tysięcy złotych, nie licząc wyjazdu do Brukseli. Losowanie przebiegało niezwykle sprawnie. Wielu rajdowiczów stało się szczęśliwymi posiadaczami drobnych lub cenniejszych przedmiotów: drzewek ozdobnych, kosmetyków, kuchenki mikrofalowej, hulajnogi, odtwarzacza CD, kosiarki, kasków rowerowych, basenów ogrodowych, bonów towarowych, kina domowego, oczywiście rowerów i wielu, wielu innych. Dla rodziców, którzy swe pociechy wieźli na w koszykach, ufundowano posiłek regeneracyjny w postaci czekolady.

                Jak co roku uhonorowano najmłodszy i najstarszych uczestników. Najmłodszym rowerzystą, który samodzielny pokonał trasę, był pięcioletni Jakub Sławiński. Jak zapewniła jego mama Ewa, nie stanowiło to

Dla Kuby żadnego problemu.

                - Uwielbia jazdę na rowerze, cztery zdążył już „zajeździć” – stwierdziła z uśmiechem. Najmłodszym uczestnikiem, wiezionym w koszyku był Jakub Janota z Chybia, który 12 maja skończył rok. Nagrodę dla najstarszej cyklistki odebrała 75-letnia Hana Timlerowa, Czeszki z Ostrawy, a najstarszym mężczyzną biorącym udział w rajdzie był, tak jak i rok wcześniej, 82-letni Stanisław Bronowski z Zaborza.

                W przerwach pomiędzy losowaniami rowerzyści mieli okazję obejrzeć pokazy trialu rowerowego.

                Dyrektor M. Staniek w krótkich słowach przybliżył wszystkim historię chybskich rajdów. Zachęcał też, by przyłączyć się do akcji UNICEF, wspieranej przez aktorkę Małgorzatę Foremniak. Jeden SMS (koszt połączenia 2 zł) wystarcza na zakup ponad dwóch szczepionek ratujących życie maluchów w Sierra Leone. Zdaje się, że po komórkę sięgała młodzież.

                Kolejny Rodzinny Rajd Rowerowy, przebiegający pod hasłem „Nie truj atmosfery,

Alternatywą rowery”

Przeszedł do historii. I pomyśleć, że wszystko, dlatego, że dziesięć lat temu ktoś zaproponował zwykłą wycieczkę rowerową, podczas której 70 uczestników pokonało niespełna sześciokilometrową trasę. Teraz nad przygotowaniem imprezy dla ponad tysięcznej rzeszy ludzi trudzą się pracownicy Szkoły Podstawowej nr 1 w Chybiu, Gminnego Ośrodka Kultury i członkowie Stowarzyszenia Ekologicznego „Eko-Życie”. Duży wysiłek, ale też imponujący efekt.

                Jedynym problemem dla niektórych uczestników rajdu mógł być powrót do domu. Gościom z dalszych okolic, jak choćby z Jastrzębia Zdroju, Bielska-Białej, Cieszyna, o Opolu nie wspominając, pozostało do przejechania jeszcze sporo kilometrów. Na miejscowych też czekała niespodzianka – policjanci z drogówki. A przestrzegali organizatorzy – jeśli już koniecznie musisz po rajdzie schłodzić się jakimś napojem wyskokowym, nie wsiadaj na rower, tylko go prowadź.

Nowa Formacja nr 12 (463) z dnia 14-06-2006

BOŻENA KRZEMPEK

 

Odliczanie

Już po Rajdzie, czekamy do następnego roku.

Zdjęcia z galerii

Licznik

Naszą witrynę przegląda teraz 3 gości